Opłacalność jednodniowej…

Świat lokat. Do niedawna jeszcze bogaty, barwny i ciekawy – do niedawna. Obecnie już nie taki kolorowy, nie jest taki interesujący, ponieważ sytuacja na rynku finansowym w tym również bankowym się zmieniła. Banki nie są już tak zainteresowane zdobywaniem kapitału za wszelką cenę jak to było jeszcze do niedawna, stąd mniejsze zainteresowanie lokatami. Między innymi dlatego niemal z dnia na dzień spada oprocentowanie lokat bankowych, wycofują się z nich inwestorzy i tylko niektóre oferty są jeszcze w stanie zainteresować potencjalnego inwestora. Dużą konkurencją dla lokat stają się teraz rachunki oszczędnościowe, których oprocentowanie zaczyna już być równe, a w niektórych przypadkach nawet wyższe niż najlepszych nawet lokat bankowych. To po pierwsze. Po drugie lokat bankowych raczej nie powinno się likwidować, bowiem najczęściej traci się na tym odsetki, natomiast z konta oszczędnościowego klient może korzystać w każdej chwili nic na tym nie tracąc.
- To prawda, że rachunki oszczędnościowe zaczynają być ko konkurencyjne dla rynku lokat, ale nie oznacza to, ze już nie możemy znaleźć dla siebie dobrej oferty – twierdzi doradca kredytowy – najkorzystniejsze lokaty /z tych już mniej korzystnych/ nadal można jeszcze wybrać. Największym wzięciem cieszą się lokaty jednodniowe, bez podatku belki, z dzienną kapitalizacją odsetek oraz lokaty-polisy – łączone z ubezpieczeniami. Tak czy inaczej o najkorzystniejsze lokaty jest wprawdzie o wiele trudniej, ale można je mimo wszystko jeszcze znaleźć.
Ma racje doradca kredytowy, bowiem rzeczywiście największym zainteresowaniem /jeżeli nie jedynym/ cieszą się jeszcze lokaty jednodniowe, czyli lokaty 24. Codzienna kapitalizacja odsetek pozwala na uniknięcie tak zwanego podatku Belki. Wprawdzie rząd obiecał, że zajmie się podatkami od lokat, ale jak zwykle na obietnicach się skończyło. Dlatego banki postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce.
Wydaje się, że przy inwestowaniu w lokaty bankowe inwestorzy i banki popełnili kilka zasadniczych błędów, nawet w okresie kiedy o najkorzystniejsze lokaty było jeszcze stosunkowo łatwo. Po pierwsze inwestorzy dokładnie nie sprawdzali ofert bankowych, a przede wszystkim dotyczących oprocentowania, natomiast  banki jak tylko mogły gmatwały sytuację / na przykład nie podawały oprocentowania rocznego,a także jakie obowiazuje w poszczególnych miesiącach trwania lokaty/. Po drugie sprytne banki stosowały zasadę „przelewu zysku na konto inwestora”, czyli tym samym uzależniały założenie lokaty od posiadanego konta – klienci zgadzali się na to. Po trzecie mamienie inwestorów promocjami, a później zasada „radźcie sobie sami” nie były dobre dla obu stron – chodzi o lokaty nieodnawialne. Poza tym był taki okres /jest?/ kiedy banki dyskryminowały swoich stałych klientów mających w tych bankach rachunki. Niektóre banki dawały wyższe oprocentowanie tylko nowym klientom – stali nie interweniowali. Brak odsetek od zysku w przypadku likwidacji lokaty oraz limitowanie zakładania lokat, było tylko dopełnieniem.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.